TEL AWIW WELCOME TO!

03.10.2017

TEL AWIW WELCOME TO! Wieczór integracyjny rozwinął się dobrze. Resztki zdrowego rozsądku podpowiedziały mi, że powinienem się jednak położyć już spać. Tak też zrobiłem. Nie powiem abym jakoś szczególnie wypoczął, bo raz, że bilans godzinowy był raczej średni a dwa, że 8 pozostałych osób, z którymi dzieliłem pokój postanowiło dosyć wcześnie wstać. Syndrom dnia następnego przebiega bardzo... czytaj dalej

TEL AWIW-JAFA, IZRAEL, A.D. 5 777.

02.10.2017

TEL AWIW-JAFA, IZRAEL, A.D. 5 777. Niewiele brakowało, a zupełnym przypadkiem zahaczyłbym o mojego pierwszego w tym roku Sylwestra. Nowy, 5 778 rok w Izraelu zaczął się 22 września. Był to zdecydowanie najbardziej spontaniczny z moich dotychczasowych wyjazdów. Gdzieś z tyłu głowy od dawna miałem schowany pomysł aby odwiedzić Izrael i wiedziałem, że na pewno... czytaj dalej

Polska… W tej bałtyckiej niepogodzie jest co najmniej jeden pozytyw.

29.08.2017

Dawno, dawno temu… Będąc bardzo daleko stąd a dokładnie, u podnóży Aconcaguy w północnej Argentynie, uświadomiłem sobie coś bardzo ważnego. Taka prosta prawda a jednak musiało trochę wody w rzece upłynąć. Oklepane ‘cudze chwalicie, swego nie znacie’ dotknęło mnie wtedy wyjątkowo mocno.Zdałem sobie sprawę z braków jakie w znajomości różnorakich zakątków Polski posiadam. Jednocześnie, właśnie... czytaj dalej

Włochy, Neapol… Będąc w Neapolu wybrałem właściwie!

28.06.2017

Podróżowanie to dokonywanie wyborów. Będąc w danym miejscu musimy wykonać tę powinność, jesteśmy zobowiązani do wybrania pomiędzy różnymi miejscami, które oferuje nam dany region (który też musieliśmy uprzednio wybrać). Dokonując właściwych dla nas w danym momencie wyborów kierujemy się bliżej nieokreślonymi bodźcami. Wracając do domu, jesteśmy z siebie dumni lub też plujemy sobie w brodę, że coś mogło... czytaj dalej

Włochy, Neapol… Noc była młoda, tak młoda, że skończyć się nie chciała….

26.06.2017

Mówili, że będzie brudno, mówili, że będzie nudno, że mało bezpiecznie i, że dłużej niż weekend to niekoniecznie.   Z założenia nie reaguję na tego typu słowne zaczepki i robię swoje ale z drugiej strony jeżeli ktoś był i widział to chyba wie co mówi. Z trzeciej jeszcze strony, za każdym razem łapie się na tym, że jednak biorę... czytaj dalej

Włochy, Rzym… Moje TOP10 czegokolwiek zachowam dla siebie…

01.06.2017

Była to, tak jakby moja trzecia przygoda z Rzymem. Pierwszym razem, spędziłem w nim jeden, jedyny dzień. Były wakacje, wczesne lata dwutysięczne. Wracałem z letniego obozu na Sycylii i nasz autokar łaskawie zatrzymał się po drodze, na kilka godzin w Rzymie. Miałem jakieś 16 lat, było gorąco i niewiele z tego wszystkiego pamiętam. Tak po... czytaj dalej

Hiszpania, Majorka… Spakowaliśmy naszą Pandę i ruszyliśmy w drogę.

26.04.2017

Spakowaliśmy naszą Pandę i ruszyliśmy w drogę. Mamy zamiar objechać całą wyspę. Czy zdążymy? Tego nie wiem. Powinniśmy dać radę bo mamy na to aż 5 dni ale do odwiedzenia jest tyle potencjalnie interesujących nas miejsc, że zobaczymy jak to wszystko wyjdzie. Zaczynamy nasz #TourDeMallorca! Pojechaliśmy na południowy wschód od Palmy, w kierunku LLUCMAJOR. W sumie to trochę... czytaj dalej

Hiszpania, Majorka… Pierwszym przystankiem, naturalnie była Palma.

24.04.2017

Pierwszym przystankiem, naturalnie była Palma. Miałem kilka wolnych dni od pracy więc postanowiłem spożytkować je podróżą. W Polsce zimno jak cholera dlatego od razu, jakoś tak zupełnie odruchowo zacząłem sprawdzać ceny biletów lotniczych w cieplejsze rejony kontynentu. Pierwsza połowa kwietnia ma to do siebie, że z jednej strony do szczytu letnich wyjazdów jeszcze daleko a... czytaj dalej

Urugwaj, Montevideo… Montevideo to bardzo dobry pomysł na pierwsze spotkanie z Ameryką Południową.

16.03.2017

Wracając do Monte… Z mojego podróżniczego doświadczenia wiem, że taki freetour może wiele nauczyć. Oczywiście wszystko zależy od przewodnika, na którego trafisz w danym mieście. Nasz przewodnik może być super gościem albo fajną babeczką, pajacem (oczywiście nie w negatywnym tego słowa znaczeniu), niewiele wiedzieć albo po prostu być takim sobie. Nasz Pan był kimś pomiędzy. Pomiędzy... czytaj dalej

Urugwaj, Montevideo… Jesteśmy w Urugwaju!

21.02.2017

Jesteśmy w Urugwaju! Po co ja właściwie tam pojechałem? Ameryka Południowa- super, ale Urugwaj ? Nawet Lonely Planet nie ma przewodnika po Urugwaju, jest tylko kilka stron dokoptowanych do wersji ‘po Argentynie’. Co więcej, wcale nie tak łatwo się tam dostać. Po dwóch styczniach z rzędu spędzonych w Azji, wszyscy chcieliśmy zmiany- w miarę zgodnie ustaliliśmy, że... czytaj dalej

Sri Lanka… Herbaciane wzgórza, tropikalne lasy, piękne góry, wodospady, górskie rzeki i strumienie.

02.02.2017

Jedziemy busem przez Sri Lankę. Anuradhapura i Polonnaruwa to zabytkowe miasta z całymi kwartałami ruin i doskonale zachowanymi świątyniami. Niektóre z nich sięgają II wieku n.e. Późno odkryte przez brytyjskich kolonizatorów, trudno dostępne. Są puste, jeszcze niepopularne wśród turystów. Przy odrobinie szczęścia można trafić na odrobinę mgły co przenosi nas w zupełnie inny wymiar. Jedyną rzeczą, która skutecznie może odstraszyć low... czytaj dalej

Sri Lanka… Warto zaliczyć to piekło!

02.02.2017

Warto zaliczyć to piekło! Mądrzejszy już o jedną podróż do Azji (bo każdy drugi raz jest lepszy od pierwszego), tym razem postanowiłem wydać trochę więcej na bilet lotniczy i oszczędzić sobie kilku/nasto godzinnej przerwy na bliskowschodnim lotnisku. Startujemy z Okęcia. Przesiadka rach-ciach, dwie godzinki i następnego dnia rano jesteśmy już na Sri Lance. Moje pierwsze... czytaj dalej

Szwajcaria, Genewa… W Genewie życie toczy się po drugiej stronie jeziora.

02.02.2017

W Genewie życie toczy się po drugiej stronie jeziora. Wystarczy skrawek pogodnego nieba, odrobina słońca i tak, senne, niemalże opustoszałe miasto zaczyna tętnić życiem. Przynajmniej ta jego druga część, po właściwej stronie jeziora. Krystalicznie czyste jezioro jest tym co Genewa ma najlepsze, przepraszam, jest jeszcze siedziba ONZ, która przynajmniej na mnie, zrobiła całkiem spore wrażenie. Można ją... czytaj dalej

Rumunia, Transylwania… Lądujemy w Klużu.

02.02.2017

Kluż-Napoka Sobota rano, pobudka, kawa, szybkie pakowanie. Jakoś tak zawsze wychodzi, że dzień wcześniej nie mam na to czasu, nigdy! Nie wiem dlaczego ☺ Szybka odprawa, kontrola bezpieczeństwa, zero kolejek. Kawa nr 2. Siedzę już w busie, który ma zawieźć nas do samolotu a tu pierwsza niespodzianka – Wchodzą chłopacy z reprezentacji Polski w piłce... czytaj dalej